Witam
GotLink.pl infogreat - wiedza cool - luszczyca - muzyka - jete - skrotyon - Bądź wola Twoja Modlitwy w różnych - portalyes - kultura
np. sprzataczek: kiedy jest czysto, nawet o nich nie pomyslimy. A jesli tylko lezy jakis papierek rzucony przez kogos innego, to je winimy i uwazamy za leniwe. Uwazam ze taka postawa jest calkowicie nie fair. To ze dany sprzet nie dziala pod linuksem wynika w pierwszym rzedzie z tego, ze producent nie udostepnil sterownikow. Skupiajac sie na bolaczkach, ktore linux niewatpliwie posiada, tracimy z pola widzenia wszystko to, co udalo juz sie osiagnac. Sam bedac programista jestem pelen szacunku
używałem Linuksa z małymi przerwami od czasów RedHata 6. Wtedy właśnie dowiedziałem się, że coś takiego istnieje. Ale że byłem młody i dużo grałem to wróciłem do Windows 98. Do pingwina wróciłem na I roku studiów, i używałem do jakiś czas. Dystrybucje: Debian i pochodne, jak też Mandrake, później Mandriva. Obecnie pracuję na laptopie z Vistą i dopiero teraz czuję, że robię coś konstruktywnego na komputerze. Zero problemów ze sterownikami, zależnościami i niekompatybilnością binarną pomiędzy
się bardzo dobrze (nawet pomimo nieużywania antywirusa ;). Niestety, ale wiele gorzkich słów o Linuksie, jak i o samych jego userach, jest smutną prawdą. Dlatego ten rewelacyjny i darmowy system szczyci się w Polsce posiadaniem ok. To chyba wystarczający komentarz potweirdzający również i moje słowa. sameproblemy 2 stycznia 2009 o godz. Z koniem kopać się nie będę - tak najkrócej mogę podsumować moje próby zastosowania upiornego linuksa na desktop. O ile dobrze pamiętam, pierwszą udanie
np. sprzataczek: kiedy jest czysto, nawet o nich nie pomyslimy. A jesli tylko lezy jakis papierek rzucony przez kogos innego, to je winimy i uwazamy za leniwe. Uwazam ze taka postawa jest calkowicie nie fair. To ze dany sprzet nie dziala pod linuksem wynika w pierwszym rzedzie z tego, ze producent nie udostepnil sterownikow. Skupiajac sie na bolaczkach, ktore linux niewatpliwie posiada, tracimy z pola widzenia wszystko to, co udalo juz sie osiagnac. Sam bedac programista jestem pelen szacunku
mogę podsumować moje próby zastosowania upiornego linuksa na desktop. O ile dobrze pamiętam, pierwszą udanie zainstalowaną dystrybucją był jakiś Mandrake (z 10 lat temu). Od tego czasu próbowałem zaadoptować naprawdę sporo dystrybucji na mój desktop. Efekt końcowy zawsze był taki sam - albo sprzęt jakiś nie działał poprawnie, albo system crashował z powodów mi nieznanych. Ostatnio stacjonarny na ubuntu (HH chyba) “wystąpił nienaprawialny błąd” (! - całości nie pamiętam) i się pożegnałem
Silgar 9 stycznia 2009 o godz. To już któryś post gdzie przewija się słowo frustrat w negatywnym kontekście. Tak po 13 latach popierania idei, która okazuje się klapą człowiek ma prawo być sfrustrowanym. rwks 9 stycznia 2009 o godz. Dla jednych jest to fiasko, dla drugich rewelacyjny system, który spełnia ich oczekiwania. Chamstwo trzeba tępić bezwzględnie - także brutalną siłą - bo chamstwo tylko taki argument jest w stanie zrozumieć. rwks 9 stycznia 2009 o godz. Odysseusz
jak i o samych jego userach (na forach bywać musiałem, jak t przy linuksie - ale tylko czytałem, bo nawet gdy rozwiązania problemu nie znalazłem, strach było się pytać), jest smutną prawdą. Dlatego ten rewelacyjny i darmowy system szczyci się w Polsce posiadaniem ok. To chyba wystarczający komentarz potweirdzający również i moje słowa. default 2 stycznia 2009 o godz. Jeśli chodzi o tłumaczenie, to “this is to certify” jest standardowym zwrotem otwierającym certyfikat, dyplom,
co nieco - programy edukacyjne (polecam matematyczne), graficzne do fot. Instaluję je oczywiście z sieci jednym poleceniem - nawet restartu nie trzeba. Nie martwię się o wirusy, o utratę danych w programach biurowych, o to, że mi czegoś nie chce otworzyć itp. Z dużym zadowoleniem pracuję na KDE4 - jedyne co ewentualnie mi nie działa to ikonka PowerSave czasem nie wyświetla % naładowania baterii, reszta działa sprawnie. tomekgnu 31 grudnia 2008 o godz. Na pewno jesteś trochę dzieckiem
używałem Linuksa z małymi przerwami od czasów RedHata 6. Wtedy właśnie dowiedziałem się, że coś takiego istnieje. Ale że byłem młody i dużo grałem to wróciłem do Windows 98. Do pingwina wróciłem na I roku studiów, i używałem do jakiś czas. Dystrybucje: Debian i pochodne, jak też Mandrake, później Mandriva. Obecnie pracuję na laptopie z Vistą i dopiero teraz czuję, że robię coś konstruktywnego na komputerze. Zero problemów ze sterownikami, zależnościami i niekompatybilnością binarną pomiędzy