Witam
GotLink.pl wiedza ano - wieszsuper - kultura - zpchr - j4 - wiadomosci 2010 - gen - tvp3
kadrę “informatyczną” na szkolenia. Znam z kontaktów z trzema uczelniami sposób kształcenia “informatyków”. Linux jest w zestawie zakuć/zdać/zapomnieć. Przy każdej takiej okazji przypominam. Linux to nie jest inny Windows ! To jest Unix w którym nie ma kodu Uniksa. Jeżeli nawet biegły użytkownik Windows bierze się za Linuksa nie mając o nim zielonego pojęcia to musi mieć swego ograniczenia świadomość. Każdego systemu trzeba się nauczyć, tego nie wysysa się z mlekiem
chcesz efektów - ok, ale i tak bierz wistę i nie grymaś, że kompa ci spowalnia. No - matematyczny dowód nie wprost twierdzenia polegać może na znalezieniu chociaż jednego wyjątku do zaprzeczenia twierdzenia -a więc przeprowadźmy dowód sokretejski: Linux jak najbardziej nadaje się na laptopy - zaprzeczenie - nie nadaje się = prowadzi do sprzeczności dla mnie oczywistej - bo teks ten piszę na laptopie pod Linuksem. Reasumując - linuks jest potrzebny, żeby łatwo było odróżnić jednych użytkowników
sprzątające zbędne pliki w systemie, czy takie wyrafinowane instalatory jak ten opisany przez Odysseusza. Na Nowy Rok zycze wiec wszystkim wytrwalosci w pracy z Linuxem lub FreeBSD, wspaniałych informatycznych odkryć i doznań, abysmy wszyscy czuli się jak dzieci szczęcia używając ich. v 1 stycznia 2009 o godz. Windows i Mac są najlepszymi i najrozsądniejszymi systemami. Mają profesjonalne wsparcie i praca na nich to przyjemność. Po próbie pracy z fedorą, ubuntu i mandrivą, linuxowi mówię
sprzetu nie zawsze udostepniaja czy tworza sterowniki dla linuxa i wtedy spolecznosc tworzy je samodzielnie. Kiedy kupujemy nowy komputer dostajemy te wszytkie plytki CD ze sterownikami dla Windows i mamy ulatwione zadanie. Druga wazna rzecza jaka poruszyles w Twoim poscie jest CZAS - faktycznie potrzeba go troche zeby pod linuxem cos skonfigurowac. Czlowiek wspolczesny jest spragniony natychmiastowych efektow - sam tez sie na tym lapie. Tylko czy zawsze jest to najbardziej sluszna droga? Czas,
“to wszystko prawda”, jezeli odnosi sie ono do oryginalnego postu pt. “Zdrada Linuksa…”, choc wiele w nim prawdy z pewnoscia jest. Jest pewna dystrybucja, ktora mozna uwazac za jaskolke poprawy: gNewSense. Zawiera ona wylacznie GPL-owe programy (lub zgodne z ta licencja) i jak narazie sprawuje sie rewelacyjnie na moim laptopie. Jest ona oparta na Ubuntu. Slackware mnie bardzo rozczarowal - nie jest to juz dystrybucja na starszy sprzet, jak bywalo to za starych
dobrych czasow. Silgar 9 stycznia 2009 o godz. Dwa dni prób instalacji pod PCLinuxOS. Rada na forum: “przejdź na wersje testową, nie daje gwarancji ale na ogół działa bezproblemowo”. Każde uruchomienie przeglądarki na Gecko kończy się zwisem Xów. Jak długo twórcy linuxa będą wystawiać sympatie użytkowników na próbę. Moim zdaniem społeczność linuxowa nie jest wstanie zrozumieć, że przeciętnemu człowiekowi komputer jest potrzeby do używania a nie do ciągłej administracji dla
osobiste doswiadczenia. ruth 4 stycznia 2009 o godz. Problemy “z Linuksem” jakie niektórzy przedstawili oraz ich jakość przypomina mi problemy o jakich było swego czasu głośno w czasie migracji niemieckiego MSZ na Linuksa. Poważną, jeżeli nie największą barierą była kadra informatyczna, która jak się okazało o Linuksach miała pojęcie dość mgliste. Uczelnie i praktyka stworzyła z nich nie informatyków lecz administratorów Windows. Problem w nienieckim MSZ pokonano wysyłając
wielu programow i ich wieksza dostepnosc na Windows absolutnie nie dyskwalifikuje UNIX-a (Linuxa), natomiast może przyczyniać się do tego, że Windows postrzegany jest jako system bardziej desktopowy, na którym można uruchamiać wspomniany przez mojego przedmówcę Adobe Design Premium czy najnowsze hity na rynku gier. Wynika to jednak nie z tego, że UNIX-y nie nadają się do uruchomienia tych programów, tylko z tego, że nie stworzono ich wersji unixowych. duli 30 grudnia 2008 o godz. Otóż,
część kodeków). Moja dystrybucja chodzi na desktopie z starym już Athlonem64 i na nowiutkim lapku z Core2Duo. Działa wszystko co mi potrzebne - internet, wi-fi, drukarki. Mam sporo programów dostępnych do instalacji przez prościutkie polecenie konsoli - stąd instalacja powiedzmy mplayera (oczywiście był “od razu” w systemie) trwa 2-5 min (zależy to od szybkosci łącza internetowego), a sporego pakietu kodeków (bo upieram się na “wszystkie”) 10 min. Doinstalowuję sobie