Witam
GotLink.pl spo - ursynow - y2 - skroty open - tihei - portaltime - faktyonline - art - h
królika prowadzi jedno słowo wpisane w wyszukiwarkę… np. kbkak 3 stycznia 2009 o godz. Nikt nikogo nie zmusza do korzystania z innego niż “jedynego niesłusznego systemu”. “Mnie sie nie udało na niczym więcej niż na Windows XP więc wszystko inne nie jest na desktop. Jak ci sie nie udało, to sie tym nie chwal, a innych nie zniechęcaj, bo może inni będą mieli więcej wytrwałości. ufoludek 5 stycznia 2009 o godz. Jak coś na Linuksie nie działa, to na pewno jest to wina
matki. oncki 4 stycznia 2009 o godz. ruth 10 stycznia 2009 o godz. Tak jak w dopracowanych dystrybucjach, o komercyjnych które zastosowano w niemieckim MSZ, nie wspomnę. A propos oszczędzania to Load_Cycle_Count za którego nagminne powiększanie odpowiedzialny jest … Windows. Niestety wiele ustawień domyślnych tego najpopularniejszego systemu operacyjnego na Świecie jest technicznie “nieprzemyślanych”. Osobiście skłaniam się do tezy, że są robione celowo. Najważniejszym
NIE!!! Cenię swój czas i komfort pracy. ruth 11 stycznia 2009 o godz. Linuksy są najlepszymi i najrozsądniejszymi systemami. Mają profesjonalne wsparcie i praca na nich to przyjemność. Po próbie pracy z MacOS X, Vistą i XP nieLinuksom mówię NIE !!! Cenię swój czas i komfort pracy. Jak gramy w kulki to na całego. default 2 stycznia 2009 o godz. PR Microsoftu robi szeptankę na jakilinux. mam dośc linuksa 2 stycznia 2009 o godz. Z koniem kopać się nie będę - tak najkrócej
zainstalowaną dystrybucją był jakiś Mandrake (z 10 lat temu). Od tego czasu próbowałem zaadoptować naprawdę sporo dystrybucji na mój desktop. Efekt końcowy zawsze był taki sam - albo sprzęt jakiś nie działał poprawnie, albo system crashował z powodów mi nieznanych. Ostatnio stacjonarny na ubuntu (HH chyba) “wystąpił nienaprawialny błąd” (! - całości nie pamiętam) i się pożegnałem z dystrem, a laptop kupiony wraz z dedykowana Mandrive Extreme 2 nie obsługiwał dźwięku ani wbudowanej
szczęścia, bo umiałeś to wszystko osiągnąć, z pewnością inwestując początkowo trochę czasu :-). Czas włożony w naukę pewnych trudnych początkowo rzeczy na pewno nie jest czasem straconym - w najgorszym wypadku uczymy się kombinować (czy bez tej cechy można być w pełni Polakiem? ;-)). A tak na poważnie, to jest to wiedza bezcenna. Takie “zmagania ” z systemem mogą niejednego zainspirować do wymyślenia wspaniałych narzędzi ułatwiających pracę, chociażby skrypty shellowe czy perlowe
się bardzo dobrze (nawet pomimo nieużywania antywirusa ;). Niestety, ale wiele gorzkich słów o Linuksie, jak i o samych jego userach, jest smutną prawdą. Dlatego ten rewelacyjny i darmowy system szczyci się w Polsce posiadaniem ok. To chyba wystarczający komentarz potweirdzający również i moje słowa. sameproblemy 2 stycznia 2009 o godz. Z koniem kopać się nie będę - tak najkrócej mogę podsumować moje próby zastosowania upiornego linuksa na desktop. O ile dobrze pamiętam, pierwszą udanie
osobiste doswiadczenia. ruth 4 stycznia 2009 o godz. Problemy “z Linuksem” jakie niektórzy przedstawili oraz ich jakość przypomina mi problemy o jakich było swego czasu głośno w czasie migracji niemieckiego MSZ na Linuksa. Poważną, jeżeli nie największą barierą była kadra informatyczna, która jak się okazało o Linuksach miała pojęcie dość mgliste. Uczelnie i praktyka stworzyła z nich nie informatyków lecz administratorów Windows. Problem w nienieckim MSZ pokonano wysyłając
się bardzo dobrze (nawet pomimo nieużywania antywirusa ;). Niestety, ale wiele gorzkich słów o Linuksie, jak i o samych jego userach, jest smutną prawdą. Dlatego ten rewelacyjny i darmowy system szczyci się w Polsce posiadaniem ok. To chyba wystarczający komentarz potweirdzający również i moje słowa. sameproblemy 2 stycznia 2009 o godz. Z koniem kopać się nie będę - tak najkrócej mogę podsumować moje próby zastosowania upiornego linuksa na desktop. O ile dobrze pamiętam, pierwszą udanie
jest “błysnąć” w oczach przeciętnego użytkownika komputera tym czy innym łatwo zauważalnym parametrem. netruner 5 stycznia 2009 o godz. Gościu pisze prawdę i przesadza. Jest faktycznie dużo do zrobienia głównie żeby wszystkim działało od kopa grafika, dźwięk, wifi. Tyle wystarczy żeby większość zadowolić. Mogli by mniej wydawać następnych numerków tylko poprawiać pakiety to fakt. lub nie aktualizować do nowszej wersji. Albo wrócić do Debiana :). wojnos 5 stycznia