Witam


GotLink.pl miliony - czytaj open24h - wiersze - same fakty - zilosc42 - wiedzanonstop - tomatensap - informacje 2011 - s1 - zbigniew82

mogę podsumować moje próby zastosowania upiornego linuksa na desktop. O ile dobrze pamiętam, pierwszą udanie zainstalowaną dystrybucją był jakiś Mandrake (z 10 lat temu). Od tego czasu próbowałem zaadoptować naprawdę sporo dystrybucji na mój desktop. Efekt końcowy zawsze był taki sam - albo sprzęt jakiś nie działał poprawnie, albo system crashował z powodów mi nieznanych. Ostatnio stacjonarny na ubuntu (HH chyba) “wystąpił nienaprawialny błąd” (! - całości nie pamiętam) i się pożegnałem

łatki zabezpieczeń) chociaż osobiście kde 3. jestem użytkownikiem linuksa od ponad roku mimo że mam dopiero 16 lat. Nie znam się na nim jeszcze nawet dobrze ale doszło do tego że wole siedzieć na shellu albo w konsoli niż siedzieć na kde :/ moim zdaniem to co się dzieje w świecie dystrybucji to wielka porażka i mam nadzieje że autorzy najważniejszych projektów (kde, gnome itp) opanują się i przemyślą jeszcze raz wszystko. tomekgnu  7 stycznia 2009 o godz. Nie do konca zgodze sie ze stwierdzeniem

dobrych czasow. Silgar  9 stycznia 2009 o godz. Dwa dni prób instalacji pod PCLinuxOS. Rada na forum: “przejdź na wersje testową, nie daje gwarancji ale na ogół działa bezproblemowo”. Każde uruchomienie przeglądarki na Gecko kończy się zwisem Xów. Jak długo twórcy linuxa będą wystawiać sympatie użytkowników na próbę. Moim zdaniem społeczność linuxowa nie jest wstanie zrozumieć, że przeciętnemu człowiekowi komputer jest potrzeby do używania a nie do ciągłej administracji dla

z dystrem, a laptop kupiony wraz z dedykowana Mandrive Extreme 2 nie obsługiwał dźwięku ani wbudowanej kamery (tyle, co n apoczątek zauwazyłem, bo serwis nic nie mógł porawdzić, więc szybko zakupiłem WINXP do lapka). Win na stacjonarnym ? Od wielu lat ten sam, bez żadnych formatów czy blusecreenów. 5 lat, a po dordze przy zmianie dysku na większy tez bez reinstalacja, bo udana była próba “klonowania dysku”. Obecnie, po całkowitej wymianie stacjonarnego, XP ma u mnie 1,5 roku i ma

systemu”. Unix i linux jest może systemem bardziej wymagającym od użytkownika wiedzy, ale suma sumarum jest to przydatne gdy nie ma fachmana w pobliżu a cóś się dzieje. Jakkolwiek unix i linux i inne os-y traktuję jako wyłom w świecie orwell-owskim. Nie ma przymusu - nie chcesz wolnego systemu - korzystaj z płatnego. Wszystko ma swoje minusy i plusy. linuksowych dla desktopa - oznacza tylko i wyłącznie możliwość wyboru. Niech więc co cesarskie zostanie oddane cesarzowi… A do białego

kadrę “informatyczną” na szkolenia. Znam z kontaktów z trzema uczelniami sposób kształcenia “informatyków”. Linux jest w zestawie zakuć/zdać/zapomnieć. Przy każdej takiej okazji przypominam. Linux to nie jest inny Windows ! To jest Unix w którym nie ma kodu Uniksa. Jeżeli nawet biegły użytkownik Windows bierze się za Linuksa nie mając o nim zielonego pojęcia to musi mieć swego ograniczenia świadomość. Każdego systemu trzeba się nauczyć, tego nie wysysa się z mlekiem

sportu. rwks  9 stycznia 2009 o godz. Artykuł składa się z kilku (czasem słusznych) wniosków oraz ze sporej dozy prowokacji - często chamskiej prowokacji. Prowokacja powoduje większy szumek oraz zwiększenie czytalności blogu autora, a po tłumaczeniu na PL także portalu jakilinux. Droga redakcjo przedrukowując chłam gdzie jakiś frustrat wyzywa społecznośc linuksową od umysłowo chorych pokazujecie swój poziom - niestety mocno spadający od czaso mojego 1 kontaktu z “jakilinux”.

co nieco - programy edukacyjne (polecam matematyczne), graficzne do fot. Instaluję je oczywiście z sieci jednym poleceniem - nawet restartu nie trzeba. Nie martwię się o wirusy, o utratę danych w programach biurowych, o to, że mi czegoś nie chce otworzyć itp. Z dużym zadowoleniem pracuję na KDE4 - jedyne co ewentualnie mi nie działa to ikonka PowerSave czasem nie wyświetla % naładowania baterii, reszta działa sprawnie. tomekgnu  31 grudnia 2008 o godz. Na pewno jesteś trochę dzieckiem

używałem Linuksa z małymi przerwami od czasów RedHata 6. Wtedy właśnie dowiedziałem się, że coś takiego istnieje. Ale że byłem młody i dużo grałem to wróciłem do Windows 98. Do pingwina wróciłem na I roku studiów, i używałem do jakiś czas. Dystrybucje: Debian i pochodne, jak też Mandrake, później Mandriva. Obecnie pracuję na laptopie z Vistą i dopiero teraz czuję, że robię coś konstruktywnego na komputerze. Zero problemów ze sterownikami, zależnościami i niekompatybilnością binarną pomiędzy